Zalecane przez adwokata.
Naruszenie prywatności może być karane przez prawo (procedura ucc 1-308-1 1 308-103 i statutu rzymskiego).
UWAGA: Facebook jest już podmiotem publicznym. Wszyscy członkowie muszą publikować notatkę, jak ta.
Jeśli nie masz opublikowanego oświadczenia co najmniej raz, będzie on
rozumiał, że technicznie zezwalasz na wykorzystywanie zdjęć, jak również
informacje zawarte w Twojej aktualizacji statusu profilu.
Oświadczam, że nie dałem mojej zgody na facebooku użyć moich zdjęć ani
jakichkolwiek informacji zawartych w moim profilu, moje aktualizacje i
moje statusy!
No cześć, zapraszam na mojego bloga, gdzie znajdziesz najróżniejsze teksty. Piszę na tematy które lubię, niektóre teksty będą dla ciebie całkiem z czapy, ale na pewno coś cię zainteresuje. Jestem taki typowy Janusz z wszystkimi wadami i zaletami :)
środa, 12 kwietnia 2017
poniedziałek, 3 kwietnia 2017
Kochana polska służba zdrowia
>> Bądź mną
>> Palladyn level 30, imię Janusz
>> Boli cię noga w biodrze po cięższej pracy
>> Olej to, w końcu nie jest z ciebie ciota, żeby chodzić i płakać
>> Palladyn level 30, imię Janusz
>> Boli cię noga w biodrze po cięższej pracy
>> Olej to, w końcu nie jest z ciebie ciota, żeby chodzić i płakać
wtorek, 28 lutego 2017
Need for Speed - recenzja filmu
Need for Speed, Need for Speed 2, Need for Speed 3: Hot Pursuit, Need for Speed 4: Road Challenge, Need for Speed Porsche 2000, Need for Speed Underground, Need for Speed Underground 2, Need for Speed Most Wanted, Need for Speed Carbon itd – Janusz potrafi z pamięci wymienić tytuły większości części tej popularnej ścigałki, w każdą kolejną odsłonę zagrywał się jeszcze młodziakiem będąc. Film jednak nie pozostanie w jego pamięci długo – jest po prostu niejaki.
Zawiera SPOILERY!
Janusz nie czekał na ekranizacje jego ulubionej gry wyścigowej,
nie poszedł też na nią do kina – zbyt dużo razy się zawiódł na tego typu
przedsięwzięciach (choćby DOOM,
BloodRayan), dlatego też film obejrzał dopiero gdy puszczali go w telewizji.
Może dzięki temu przychodząc do mnie, nie pluł kwasem od drzwi, ale w miarę
spokojnie opowiedział mi co i jak.
Największy problem z filmem, jest taki, że mógłby on mieć
dowolny tytuł, „Szybcy, ale nie wściekli”, „Kolejny film o wyścigach”, „Zabili
mi kumpla,więc się zemszczę”, ale ktoś wymyślił, że nazywa się „Need for Speed”
i mimo, że reklamowany jest, jako ekranizacja gry o tym samym tytule, oprócz
fajnych aut nic wspólnego z nią nie ma.
piątek, 17 lutego 2017
Afterfall Reconquest - recenzja Janusza
Januszowi, po ostatnich perypetiach, udało się zagrać w grę polskiego studia Nicolas Games, Afterfall Reconquest. Żałuje tego do dziś.
Tak naprawdę, jedynym plusem w tej grze jest to, że dzięki
niej Janusz liznął troszkę temat montowana filmów (dałem gdzieś poniżej jego
pierwszy filmik, na Oscara to on nie zasługuje, ale zobaczcie sami :) ).
wtorek, 7 lutego 2017
Star Trek po raz trzeci - recenzja Janusza
Janusz przyszedł do mnie mimo siarczystego mrozu i od progu
wykrzyczał „oglądałem nowego Star Treka!”. Super Janusz, gratulacje, w dupie
masz, że akurat jestem zajęty, musisz mi teraz koniecznie opowiedzieć o tym
filmie.
Takie życie, Janusz nie miał zbyt wielu kolegów z którymi
mógłby na luzie pogadać o filmach, grach, książkach. Właściwie, to miał tylko
mnie. Dyskusje z żoną zatrzymywały się na etapie epokowych dzieł, takich jak „M
jak Miłość” albo „Barwy szczęścia”, a z dziećmi mógł najwyżej o My Little Pony
pogadać (i gadał, bo uwielbiał te walnięte kucyki..). Innych znajomych rzadko
odwiedzał bo albo mieszkali dość daleko, albo nie wychodził od nich o własnych
siłach.
Afterfall Reconquest po raz pierwszy
Dzisiaj przyszła do Janusza paczka z grą Afterfall
Reconquest. Normalnie w życiu nie kupiłby sobie takiego crapu, ale że gra była
wystawiona na aukcji WOSP, to postanowił pomóc dzieciakom. Swoją drogą strasznie
mało ciekawych tytułów było w tym roku na charytatywnych aukcjach. Janusz wylicytował
sobie pierwszego Wiedźmina i właśnie Afterfalla, za tego drugiego zapłacił
6zł, więc nie obraziłby się, gdy wystawiający aukcje zapomniał grę wysłać. W
końcu nie o grę w tej aukcji chodziło a
o pomoc.
Ale Afterfall został wysłany, ba nawet doszedł pod wskazany
adres. Janusz pomyślał, że jak już grę ma, to wypadałoby w nią zagrać. Włożył
więc płytę do napędu, a instalacja przebiegła bezstresowo. Nikt jednak nie
przypuszczał, że w spokojnym domu, w małej wiosce, późnym wieczorem poleci tyle
soczystych kurew w stronę monitora. Mój kolega Janusz to bardzo spokojny
człowiek, ale Afterfall wyprowadził go z równowagi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


